01 -12.07.12 Lubań

Uroczysty obiad z siostrami po przyjęciu I-szej profesji siostry Katarzyny

Uroczysty obiad z siostrami po przyjęciu I-szej profesji siostry Katarzyny

Wciąż jestem u sióstr w Lubaniu. Rano bardziej z grzeczności niż potrzeby serca biorę udział we mszy świętej ale nie przystępuję do sakramentu świętego. Do tego potrzebna jest spowiedź, pokuta, czyste serce i dusza. Po śniadaniu do wieczora pracuję przy porządkowaniu terenu z małą przerwą na obiad. Po kolacji czytam książkę o historii Zgromadzenia Sióstr św. Marii Magdaleny od Pokuty. Obserwuję panującą w domu głęboką duchowość. Czasami słyszę na korytarzu dochodzące z kaplicy głosy modlących się lub śpiewających sióstr. Czuję w sobie pustkę. Jestem człowiekiem bez wiary, bez wiary w Boga. Wierzę natomiast w odkrycia naukowe, w postęp techniczny w komputeryzacji, mechanice, medycynie czy fizyce. Czytanie nowinek technicznych jest moim małym hobby, jak praca na różnych programach komputerowych.Czas spędzam pracując w ogrodzie i pomagając siostrom w drobnych domowych naprawach. Są szczęśliwe i zadowolone, że ktoś im może pomóc. Obiecuję, że kiedyś zrobię dla nich stronę w Internecie.