18.07.12 – (25 km) Machern ? Borsdorf ? Lipsk

Oznaczenie trasy św. Jakuba w Niemczech

Oznaczenie trasy św. Jakuba w Niemczech

Pada deszcz. Po godz. 10.00 decyduję się na jazdę. Pomyłka w wyborze drogi kosztuje mnie jazdę przez pola i las. Na szczęście trasa jest całkiem przyjemna. Około godz. 15.00 dojeżdżam do Lipska. W kościele ewangelickim św. Mikołaja dostaję pieczątkę i informację, że przenocować mogę w domu sióstr Zgromadzenia Dominikanek z Bethani. Dostaję adres. Przez połowę Lipska, jadę chodnikami i trasami wydzielonymi dla rowerów. Ruch o tej porze jest niesamowity. Miasto oprócz centrum jest wyniszczone. Dużo pustych budynków zamienionych na rudery. Sporo Rosjan. Często mylę drogę. W końcu udaje mi się dojechać na miejsce. Wysoka siostra ubrana po cywilnemu zgadza się na przenocowanie mnie. Założyciel Zgromadzenia został w tym roku świętym. Podobnie jak Magdalenki, opiekują się upadłymi kobietami głównie w więzieniach. Te u których jestem pracują społecznie lub w szpitalu jako pomoc duchowa. Po rozpakowaniu się i szybkim prysznicu, wychodzę na zakupy. Postanowiłem kupić maszynkę do papierosów i tytoń. Paczka papierosów kosztuje w Niemczech ponad 5 EUR i wystarcza na 1,5 dnia. Paczka tytoniu na 4 dni. Maszynkę dostaję w pobliskim sklepie z tytoniem. Wracam do domu Zgromadzenia i na niewielkim wewnętrznym dziedzińcu próbuję skręcić pierwszego papierosa. O dziwo udaje się w miarę sprawnie. Przy okazji zauważam przebitą dętkę w przednim kole. Biorę się za naprawę mając w pamięci naukę wyniesioną ze sklepu rowerowego w Zgorzelcu. Wieczorem przychodzi jedna z sióstr na pogawędkę. Planuję następny etap podróży tym razem z Lipska do Eisenach.