08.08.12 Odpoczynek i krótki wypad do Konz

Spanie w lesie

Spanie w lesie

W nocy goszczę stado dzików. Zaczęło padać. Rano po 9.00 zwijam i ukrywam namiot wraz z torbami w poplątanej gęstwinie. Całość maskuję jeszcze igliwiem i starymi gałęziami. Jest dobrze. Nawet ktoś stojący na wprost tych rzeczy nie jest w stanie je odkryć. Zadowolony z siebie, zarzucam mały plecak i jadę do dzielnicy przemysłowej widzianej wczoraj niedaleko stąd. Gorąco. Na wielkiej tablicy informacyjnej znajduję 13 firm, najczęściej o profilu budowlanym i mechaniki samochodowej. Pytam w pięciu miejscach wywołując niemałe zainteresowanie. Znajomość języka niemieckiego nie ma znaczenia ?Mit 58 Jahren sollen Sie zum Rente gehen, nicht Arbeit suchen? ? ?Mając 58 lat powinien pan szykować się na rentę, a nie szukać pracy? . No tak. Nie spodziewałem się, że będzie łatwo. Jadę do miasta Konz i rozpytuję w dużych marketach i restauracjach. Niestety bez rezultatu. Pewien Grek kiwa głową ze zrozumieniem i zachęca mnie do szukania pracy w Trier albo jeszcze bardziej na północ w Koblenz ??To są wielkie miasta i łatwiej o pracę. Na pewno coś Pan dostanie choć w tym wieku nie będzie łatwo?. Podziękowałem grzecznie i wróciłem na swoje miejsce do lasu. Wyjąłem rzeczy i rozbiłem namiot. Na pobliskiej drodze rowerowej do 22.00 słychać jeżdżących i spacerujących turystów.