POWRÓT DO POLSKI 12.08.12 ? Odpoczynek – niedziela

Wypoczynek nad Moselą

Wypoczynek nad Moselą

Zostaję jeszcze jeden dzień. Cudowna pogoda. Przyjeżdża samochód z Francuzem i jego psem. Kilkanaście metrów dalej rozkłada swój sprzęt rybacki . Tak naprawdę jestem przekonany, że dzisiaj jest sobota. Przeglądam rower, dosuszam rzeczy. Opalam się i kąpię. Po południu gorąco jest już nie do zniesienia. Zabrakło wody, sąsiad rybak nie może mi pomóc. Przypomniałem sobie, że jadąc tutaj widziałem wioskę. Wskakuję na rower i przez świeżo skoszone pole jadę do widocznych w oddali budynków. W pierwszym gospodarstwie słyszę głosy. Francuska rodzina ze znajomymi szykuje grilla. Pokazuję im pustą butelkę po wodzie. Po chwili zaopatrzony w wodę wracam na polankę. W powietrzu słychać tysiące cykad. Byczę się do wieczora. Wędkarz nic nie złapał lecz nie miał rozczarowanej miny. W nocy powiało chłodem. Na śpiwór narzucam kurtkę przeciwdeszczową. Jest troszkę zimniej. Zbliża się koniec lata.