05.09.12 Zgorzelec ? Lubań

Powrót do magdalenek

Powrót do magdalenek

Nareszcie dojechałem do celu. Siostry przywitały mnie serdecznie i od razu otrzymałem gorący obiad z podwójnymi ziemniakami. Wielebna Matka zaordynowała dla mnie jeszcze jabłka i cztery kawałki ciasta. Dostaję świeżą pościel, biorę prysznic i o 9.30 zwalam się do łóżka. Cztery dni spędzam w klasztorze Zgromadzenia Sióstr św. Magdaleny od Pokuty. Pomagam siostrom w ogrodzie i objadam się domowymi obiadami. Jest bosko! Co było dalej? A to już inna historia nie związana z tematyką rowerową.
Zapraszam do galerii po więcej zdjęć.