Wypad do Amsterdamu

Szczerze mówiąc nie miałem ochoty na ten wyjazd ale nie miałem wyjścia. Wieczorem wyjechałem z Hamburga w ulewnym deszczu, na szczęście tuż przed Almere przestało padać. Ranek w Amsterdamie przywitał mnie przenikliwym, zimnym wiatrem  i słonecznie. Załatwienie spraw służbowych przeciągnęły się do późnego popołudnia. Trochę zmęczony nocną jazdą i brakiem snu postanowiłem przejść się do Hotelu tym bardziej, że po drodze chciałem wpaść do miłej kafejki Eetcafé Magere Brug znajdującej  się obok słynnego amsterdamskiego motu o tej samej nazwie Magere Brug. Wieczorem krótki spacer bulwarem Oosterdok i powrót do Hamburga.

.