Koniec marzeń o podróży motocyklem

Niestety, stało się. Planowana podróż motocyklem nie odbędzie się. Uszkodzony kiedyś tam (nawet nie wiedziałem o tym) nerw kulszowy w prawej nodze uniemożliwia mi jakąkolwiek jazdę na motocyklu. Pól roku planowania, 18 tys. zł. wydanych pieniędzy na motocykl, jego przygotowanie do podróży i nowe wyposażenie w dużej części zostało wyrzucone w błoto. Szlag mnie trafia. Zamiast jechać w kierunku Portugalii siedzę we Wrocławiu. Trudno, nie mogłem przewidzieć tej całej sytuacji. Miałem dobre intencje.