Subiektywne

Rady nie dla wyczynowców tylko osób preferujących relaksacyjny styl jazdy.

Jeżdżę dla przyjemności nie na wyścigi. Podziwiam widoki, zatrzymuję się kiedy chcę, nigdzie się nie spieszę. Czasami zatrzymuję się na dzień lub dwa dla odpoczynku. Dziennie przejeżdżam 30 lub 70 km w zależności od nastroju i warunków do jazdy (ochota, deszcz, spiekota, strome podjazdy, itp.). Na zachodzie Europy jest drogo dlatego większość z nas zabiera więcej rzeczy niż w rzeczywistości potrzebuje. Po jakimś czasie pozbywamy się ich lecz po powrocie do domu żałujemy swojej decyzji. Na kempingach lub na postojach przy drogach rowerowych widać sporo pozostawionego ekwipunku. Można go sobie zabrać lub … dołożyć do niego swój niepotrzebny.

Pamiętaj! W tanich sklepach jak Intermarche, Lidl, Netto, Tesco itp., można tanio dokupić brakujące wyposażenie lub żywność. Całkowicie bez gotówki lub niedostateczna jej ilość skazuje cię na poważne problemy. Zasada jest jedna: 1 dzień podróży kosztuje 10 EUR.

Sprzęt

Im rower prostszy i lżejszy tym lepszy. Hamulce tarczowe, widelce i siodełka z amortyzatorami, stalowe ramy (nie zawsze), dynama w przednim kole są wielką przeszkodą na długich trasach. W nocy nie jeździsz więc po co ci światła? Wystarczą te na baterie. Na najzwyklejszej i bardzo starej przerzutce Shimano SIS przejechałem bezproblemowo kilka tysięcy kilometrów.

Przygotowanie kondycyjne

Nie jest potrzebne, po kilku dniach jazdy rowerem twój organizm dostosuje się do nowych warunków. Na początku bolą nogi i traci się oddech na najmniejszych wzniesieniach. Zrób sobie jeden dzień odpoczynku.

Przed wyjazdem

Naucz się wymiany linki hamulcowe, klocków, zdejmowania kół, wymiany lub łatania dętki. Zajrzyj do serwisu rowerowego i poproś o ustawienie przerzutek i ogólny przegląd roweru.

Pieniądze

1 dzień – 10 EUR. No chyba, że masz zamiar codziennie spać na kempingach i jeść w barach. Jeśli tak, dolicz dodatkowo 10 EUR (kamping) + 15 EUR (wyżywienie w barach) = 10 + 10 + 15  czyli 35 EUR dziennie.

Spanie

W lesie – wjedź do lasu i zatrzymaj się w jakimś osłoniętym miejscu. Obserwuj przez kilka minut drogę sprawdzając czy nikt nie podąża za tobą. Wybierz miejsce minimum 100-200 metrów w głębi lasu, w miejscu zakrzaczonym. Rozejrzyj się na ziemi czy nie widzisz śladów zwierząt, zwłaszcza ich legowisk. Wejście namiotu ustaw tak abyś widział stronę od drogi. Unikaj stawiania namiotu na terenie nieosłoniętym. Zachowuj się cicho i spokojnie. Bądź czujny. Czasami ktoś cię zauważy np. służby leśne, miejscowi lub turyści. Uśmiechaj się i grzecznie wyjaśnij, że jedziesz do…, źle się poczułeś, nie mogłeś znaleźć pola namiotowego więc postanowiłeś spędzić noc w lesie. Zostawią cię w spokoju albo każą stąd odjechać. Czasami zawiadomią policję. Trzymaj się swojej wersji. Nie panikuj. Nie mów ile masz przy sobie pieniędzy. Ja w takiej sytuacji zawsze zwijam namiot i jadę kilka kilometrów dalej.

Na kampingu – W Niemczech Campingplatz, najczęściej prywatne o zróżnicowanych kosztach pomiędzy 6-22 EUR za miejsce pod namiot. We Francji należy szukać Camping Munzipal których jest bardzo dużo. Przed podróżą warto przygotować sobie adresy. Koszty 6 -14 EUR za miejsce pod namiot. Doba oczywiście. Kampingi wyposażone są w prysznice i prąd.

W kukurydzy –  Staraj się wjechać w pole kukurydzy co najmniej 20 -30 metrów w głąb i tak, żeby nie połamać strąków. Oczyść z kukurydzy teren o powierzchni 3×3 metry. Z liści kukurydzy zrób wyściółkę pod namiot (po deszczu nie będziesz musiał czyścić spodu. Zachowuj się cicho. W nocy będziesz miał często spotkania ze zwierzyną. Nie wykonuj w namiocie gwałtownych ruchów i zaczekaj aż odejdzie. Najczęściej dziki, sarny, lisy i borsuki.
Uwaga! Nie nocuj na polu kukurydzy na którym stoją stanowiska myśliwskie!

Części zapasowe

Klucze uniwersalne do roweru, dętka, para klocków hamulcowych, linka do hamulców i linka do przerzutki, smar do łańcucha, ściereczka do czyszczenia roweru, rękawiczki, nóż, kilka pasków zaciskowych, pompka, ogniwo do łańcucha, dwie łyżki do opon.

Namiot

2 osobowy typu Iglo, dobrze się sprawdzają te z marketów za 60 zł (są małe, wygodne, przestronne i lekkie w transporcie). Kolor – zieleń lub ciemno szary, inne kolory nie wchodzą w rachubę. Dodatkowo dokup zieloną plandekę budowlaną. Podczas deszczu przykryjesz nią namiot i rower. Dla bardziej zasobnych polecam namiot typu Gelert Rocky 2. Generalnie potrzebujesz miejsce w namiocie na śpiwór i sakwy. Przed wejściem do namiotu mała folia (wytnij ją z folii budowlanej). Ważny jest też daszek nad wejściem (kiedy pada deszcz nie musisz siedzieć w namiocie.

Palnik gazowy

Na dłuższe wyprawy bez dwóch zdań b. drogi lecz świetny palnik na różne paliwo (benzyna, nafta, gaz) Primus Kocher Omnilite TI z butlą 1000 ml lub taniutki  Campingaz Twister Plus PZ (ma zamontowaną zapalarkę) za 100zł ale co najmniej dwa, trzy kartusze 450g lub większe. Niestety nie zawsze uda ci się kupić kartusz dla Campingaz zwłaszcza we Francji, Holandii, Belgii i Hiszpanii. Kartusze innych firm są, a i owszem lecz ich gwint nie będzie pasował do naszego palnika.

Mata samopompująca

Bezwzględny nabytek! Posiadam Therm-a-rest Prolite + kpl. naprawczy. Mogą być też tańsze. O karimatach zapomnij, są ciężkie i niewygodne.

Dodatkowe źródło zasilania

Wyjeżdżając na dłużej niż tydzień koniecznie zaopatrz się w dodatkową baterię do ładowania tabletu lub telefonu w razie „W” czyli braku możliwości doładowania np. na kempingu. Ja mam najlepszą obecnie na świecie, polecaną przez  tysiące podróżników – 10000mA Anker Astro 3e.

Na wieczór lub deszczową pogodę

W takich przypadkach wożę ze sobą czytnik PocketBook 624 i 250 książek.

Tablet

Warto mieć, jakiś mały 6-7 cali. Wczytaj do niego aplikację Lokus Pro (znakomita nawigacja dla rowerów, prawie wszystkie trasy rowerowe na świecie) oraz Sygic. Są to znakomite nawigacje również offline. Do tego wgraj parę filmów i słowniki.  Tablet służy mi do przeglądania zrobionych zdjęć, ich wstępną obróbkę i ich wysyłanie na Facebooka, Instagram lub Youtube. Dodatkowo w tablecie mam 32 GB kartę pamięci. Wystarczy w zupełności.

Języki obce

Znam dobrze j. niemiecki, dostatecznie j. angielski i rosyjski,  nauczyłem się w podróży kilkadziesiąt francuskich, hiszpańskich i włoskich codziennych  zwrotów językowych. Na swobodne poruszanie się nie tylko w europie wystarczy. Z doświadczenia wiem, że w zupełności wystarczy dostateczna znajomość  j. angielskiego. Najczęściej porozumiewa się nim młodzież , pracownicy kempingów, informacji turystycznej oraz osoby wyglądające elegancko 🙂 Tak tak, sprawdziłem i wiem co mówię.

Więcej na temat wyposażenia TUTAJ

Cdn 😉